Podopieczni Stephane Antigi byli zdecydowanymi faworytami spotkania z Egiptem. Pewnie pokonali tę drużynę podczas ostatniej konfrontacji obu ekip, do której doszło na wrześniowym Pucharze Świata w Tokio. Polacy wygrali wówczas 3:0 (25:20, 25:23, 25:18). Egipcjanie, którzy są hegemonami mistrzostw Afryki (wygrali sześć ostatnich edycji od 2005 roku), wydawali się być najsłabszym rywalem w grupie B.

 

Początek pierwszego seta miał wyrównany przebieg. Podopieczni Stephane Antigi dopiero w środkowej części seta zaczęli budować przewagę (16:12).  Końcówka miała spokojny przebieg, Karol Kłos ustalił wynik tej partii na 25:18. Drugiego seta dobrze rozpoczęli Egipcjanie, uzyskali nawet przewagę (4:7, 5:9), ale kontuzja Ahmeda Elkotba pokrzyżowała im plany.

 

  

Biało-czerwoni zdołali odrobić straty dzięki dobrym zagrywkom Mateusza Bieńka (16:15). W końcówce skutecznie zagrał Michał Kubiak, coraz więcej błędów popełniali rywale, w efekcie Polacy wygrali pewnie 25:20. Trzeci set nie miał wielkiej historii, polscy siatkarze rozpoczęli go od miażdżącej przewagi 10:1 i w dalszej części kontrolowali sytuację, pewnie wygrywając 25:17.  Selekcjoner Stephane Antiga w końcówce rotował składem, dając szansę występu kilku zawodnikom śledzącym pierwsze dwie odsłony z kwadratu dla rezerwowych.

 

W kolejnym spotkaniu biało-czerwoni zmierzą się z Iranem (wtorek, 9 sierpnia). W grupie B występują również reprezentacje Rosji, Argentyny i Kuby.

 

Polscy siatkarze na igrzyskach olimpijskich nigdy nie mieli większych problemów z pokonaniem drużyn z Afryki. Ogrywali: Tunezję 3:0 (15:6, 15:11, 15:1) - w 1972, Libię 3:0 (15:1, 15:3, 15:1) - w 1980, ponownie Tunezję 3:1 (25:18, 23:25, 25:19, 25:23) - w 2004, oraz Egipt 3:0 (25:21, 25:18, 25:10) - w 2008 roku.

 

polsatsport.pl