Straż przybrzeżna natychmiast przystąpiła do akcji. Ratownicy sprawnie wyłowili kota. Żeby go uratować musieli wdrożyć wszelkie procedury związane z reanimacją nieprzytomnego.

 

Zaczęli od sztucznego oddychania, a potem zrobili masaż serca. Po niecałej minucie kotek zaczął miauczeć.

 

Już na lądzie kotkiem zajął się weterynarz, który ocenił, że zwierzę jest zdrowe.

 

Strażnicy, którym zawdzięcza życie, przygarnęli go i nadali mu imię Charlie.

 

The Telegraph