"Drodzy bracia, chcę przekazać wam moje pozdrowienie i zapewnić o mym pragnieniu, byście odnieśli sukces na tej Olimpiadzie. Niech odwaga i siła, jakie w sobie nosicie, staną się za sprawą Igrzysk wołaniem braterstwa i pokoju" - głosi list Franciszka.

 

Papież wyraził nadzieję, że dzięki drużynie uchodźców obecnej w Rio de Janeiro "ludzkość zrozumie, że pokój jest możliwy, że wraz z pokojem wszystko można zyskać, a na wojnie wszystko stracić".

 

 

 

"Z braterskim pozdrowieniem, Franciszek"

 

"Pragnę, aby wasze świadectwo przyniosło dobro nam wszystkim" - dodał. Papież zakończył list słowami: "Z braterskim pozdrowieniem, Franciszek".

 

W skład drużyny uchodźców wchodzi 6 mężczyzn i 4 kobiety. Pływacy, dżudocy i biegacze pochodzą z Syrii, Demokratycznej Republiki Konga, Etiopii i Sudanu Południowego.

 

Jest wśród nich 18-letnia Syryjka Yusra Mardini, która przepłynęła z innymi migrantami na grecką wyspę Lesbos. Uratowała ona dziesiątki osób na pokładzie dryfującego pontonu pchając go wraz z siostrą aż do brzegu.

 

Syryjka pływała od najmłodszych lat - jej ojciec w ojczyźnie był trenerem pływania. Kiedy Yusra dotarła od Niemiec, zaczęła treningi pod okiem Svena Spannenkrebsa. Szykowała się na igrzyska za cztery lata, ale MKOl zaprosił do Rio reprezentację uchodźców. To była dla niej szansa.

 

Historię Syryjki opisujemy tutaj.

 

Obama też wspiera

 

Nie tylko papież Franciszek sympatyzuje z olimpijską reprezentacją uchodźców. Także prezydent USA, Barack Obama, na Twitterze pisząc o amerykańskich reprezentantach, dodał zdanie o drużynie uchodźców, którzy jego zdaniem będą pokazywać, że sukces można odnieść niezależnie od tego, skąd się pochodzi.

PAP, polsatnews.pl