Ciała 15-letniej Klaudii i 23-letniej Patrycji znaleziono w nocy z czwartku na piątek w jeziorze Wiecanowskim. Zostały zamordowane, dzień wcześniej zgłoszono zaginięcie młodszej z nich, mieszkanki Barcina. Matka zabitej 15-latki w piątek powiedziała, że jej były mąż otrzymał telefon z żądaniem okupu. Chodziło o 10 tys. złotych.

Powiedziała: "będę". Nie wróciła

 

W sobotę kobieta opowiedziała Polsat News, jak wyglądał jej ostatni kontakt z córką. Dziewczynka miała zadzwonić do niej po godzinie 21. - Powiedziałam, że o 22:00 ma być w domu. Powiedziała "dobrze mamusiu, będę". I już nie wróciła - wyznała kobieta.

 

Ciotka dziewczynki dodała, że po 22 odebrała telefon. Starsza z zamordowanych, Patrycja, zadzwoniła do niej z telefonu Klaudii z prośbą o pożyczenie 5 złotych. - Po godz. 22 na pewno były w Barcinie. Samochodem na pewno jechały, bo było słychać - dodała kobieta.

 

Trzech mężczyzn z zarzutami

 

W sobotę zatrzymano kolejnego mężczyznę, który ma związek z podwójnym zabójstwem kobiet. 45-latek usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa. W piątek taki sam zarzut prokuratura postawiła dwóm innym mężczyznom.

 

Prokuratura ma wstępne wyniki sekcji zwłok obu ofiar przestępstwa. Nie będą one jednak teraz ujawniane mediom.

 

Polsat News