Sukces sztabu naukowców z Michigan State University osiągnięty wraz z profesorem Anilem Jainem, może być przełomem dla śledczych. Oparta na drukowaniu w trójwymiarze technologia na razie pozwoliła "oszukać" zabezpieczenia Samsunga Galaxy S6, m.in. dlatego, że w telefonie nie zastosowano dodatkowego kodu zabezpieczającego.

 

Ułatwieniem był także fakt, że policja dysponowała odciskami palców zamordowanego mężczyzny, choć szczegółów, czy ofiara notowana była wcześniej w kartotekach, czy też odciski zabezpieczono już po zbrodni, nie ujawniono.

 

Zaś sam dostęp do telefonu był detektywom potrzebny, bo w ich opinii smartfon mógł zawierać istotne dla śledztwa informacje.

 

Fot. Michigan State University

 

Policja z Michigan zgłosiła się do naukowca, po tym jak w serwisie YouTube śledczy zobaczyli filmik, na którym zademonstrował on opracowaną przez siebie technikę drukowania odcisków palców i ujawnił luki w systemach zabezpieczeń stosowanych przez producentów telefonów.

 

Profesor szybko udowodnił, że teoria doskonale działa w praktyce.

 

npr.org