- Po 10 medali na ostatnich trzech letnich igrzyskach to zdecydowanie za mało. Nasze tradycje i pozycja polskiego sportu wskazują, że musimy zdobywać więcej medali. Takie jest też zapotrzebowanie społeczne - stwierdził Andrzej Person.

 

- Jakby wszystkich Rosjan wyrzucono z imprezy, to może jeszcze kilka medali by nam przybyło. Mówiąc jednak całkiem serio, to naszą potęgą i okrętem flagowym jest lekkoatletyka, mamy tu szanse przynajmniej na 5 medali. Mocni jesteśmy także w sportach wodnych jak wioślarstwo, kajakarstwo i pływanie. Tu mogą być po dwa medale w każdej z tych dyscyplin. Jest jeszcze kolarstwo, strzelectwo i podnoszenie ciężarów. W sumie tych szans jest sporo - dodał.

 

- Są jeszcze sporty drużynowe - siatkarze i szczypiorniści. Teoretycy mówią, że jak są dwie szanse medalowe to jeden medal na pewno się trafi. A może uda się dwa. Siatkarze wydają się większym faworytem, ale pamiętajmy, że piłkarze ręczni mają charakter. Podsumowując, tym sposobem to może być 13-15 medali - ocenił Andrzej Person.

 

Po północy z piątku na sobotę polskiego czasu rozpocznie się ceremonia otwarcia igrzysk w Rio de Janeiro. Największej sportowej imprezie globu.

 

Blisko 11 tys. sportowców z ponad 200 krajów, w tym 242 z Polski, rywalizować będzie w 306 konkurencjach z 28 dyscyplin. Na przygotowanie igrzysk, które w Ameryce Południowej odbędą się po raz pierwszy, wydano 10,4 mld euro.

 

Jest to czwarta pod względem liczebności polska ekipa w historii olimpijskich występów biało-czerwonych. Najwięcej - 306 sportowców - startowało w 1980 roku w Moskwie. 288 osób pojechało do Monachium (1972), a 263 osiem lat temu do Pekinu. Najliczniejszą grupą w reprezentacji Polski będą lekkoatleci - 70. W dalszej kolejności są wioślarze - 26, pływacy - 21, kolarze - 17 i kajakarze - 15. O medale polscy zawodnicy powalczą także w dwóch dyscyplinach drużynowych - piłce ręcznej i siatkowej.

 

Polsat News, PAP