- To do byłego męża był telefon. Jak nie dostanie okupu, to jego córka będzie pokojona i w czarnym worku - poinformowała matka zamordowanej Klaudii.

 

Dodała, że połączenie zostało wykonane z aparatu jej córki. Chwilę potem, gdy próbowała się do niej dodzwonić, telefon był już wyłączony.

 

"Mogli przedawkować narkotyki"

 

Ciała 15-letniej dziewczyny i 23-letniej kobiety znaleziono w jeziorze Wiecanowskim (woj. kujawsko-pomorskie). Przyczyna śmierci kobiet wciąż nie jest znana, ale powinny ją wyjaśnić zaplanowane na sobotę rano sekcje zwłok. Matka 15-latki sądzi, że mężczyźni mogli przedawkować narkotyki, bo "nie wiedzą, co wtedy robią".

 

"Śmierć za śmierć"

 

- Karę to ja bym dała dożywocia za zabicie. Śmierć za śmierć - podsumowała kobieta.

 

Trwa śledztwo prokuratury. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska poinformowała, że czynności w tej sprawie wykonują prokuratorzy z Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Rejonowej w Szubinie, który mieści się w Żninie.

 

Według niej jest jednak duże prawdopodobieństwo, że śledztwo w tak poważnej sprawie zostanie w najbliższym czasie przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy.

 

Polsat News, PAP