Zdaniem Tomasza Nałęcza, który w latach 2010-2015 był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego, prezydentura Andrzeja Dudy, to "prezydentura zawiedzionych nadziei".

 

- Państwo wymaga określonych zachowań od prezydenta, prezydent jest strażnikiem konstytucji. Po raz pierwszy się zdarzył prezydent, który jawnie ją łamie – stwierdził w rozmowie z Magdą Sakowską.

 

Prof. Nałęcz dodał, że "prezydent łamie konstytucję, a stojący za nim obóz łże". - Prezydent bez mrugnięcia okiem podpisuje ustawy skażone domniemaniem niekonstytucyjności – zauważył gość Polsat News.

 

Jego zdaniem za działanie niezgodne z konstytucją Andrzej Duda "prędzej, czy później odpowie".

 

Jak zauważył, "po raz pierwszy tak starannie wykształcony prawnik jest prezydentem" i "szewc chodzi bez butów".

 

Dobre sondaże? "Biorą się ze zdegenerowania państwa"

 

Odnosząc się utrzymującego się na wysokim poziomie zaufania społecznego dla Andrzeja Dudy, Tomasz Nałęcz stwierdził, że "sondaże biorą się ze zdegenerowania państwa, ludziom do głowy nie przychodzi, że prezydent może nie przestrzegać prawa". - Ufają mu nie wnikając w zawiłości prawne - podkreślił.

 

Zdaniem profesora kolejne lata prezydentury Andrzeja Dudy będą jeszcze gorsze. Bo prezydent "chodzi nie na smyczy, ale na kolczatce PiS-u".

 

Polsat News