Pożar wybuchł w środę niedaleko miejscowości El Paso na zachodzie wyspy. Ewakuowano 700 zagrożonych mieszkańców. W czwartek w południe pożar obejmował około tysiąca hektarów; gasiło go 200 strażaków, sześć śmigłowców i samolot.

 

Gwardia cywilna podała, że zatrzymany przyznał się do przypadkowego spowodowania pożaru. W komunikacie napisano, że miał załatwić w lesie potrzebę, a następnie podpalił papier toaletowy. Ma trafić w ręce wymiaru sprawiedliwości.

 

Upał i silny wiatr komplikują gaszenie ognia. Władze zapowiedziały skierowanie na La Palmę dziewięciu kolejnych samolotów i śmigłowców do walki z pożarem.

 

PAP