- To ustawa ideologiczna, ale z drugiej strony nawet wyborcy Prawa i Sprawiedliwości wiedzą, że to dotyczy również ich zdrowia i życia - stwierdził Napieralski. Dodał, że ci boją się zaostrzenia prawa aborcyjnego i "to samo dzieje się w szeregach PiS". Jego zdaniem ludzie mogą się przestraszyć i zacząć atakować PiS, jeśli prawo zostanie zradykalizowane.

 

Propozycję liberalizacji przepisów Napieralski ocenił jako "dobry projekt".

 

"Karać za wszelką cenę"

 

- Ci którzy chcą zaostrzenia kar mówią: karać za wszelką cenę - ocenił senator. Stwierdził, że ustawa zaostrzająca przepisy, gdyby weszła w życie uderzyłaby w kobiety. - Nie wierzę, że nie chciałyby przerywać ciąży. Nie wierzę, że nie byłoby podziemia aborcyjnego. Ono by się rozwinęło, ludzie zarabialiby wielkie pieniądze kosztem życia kobiet. Te zabiegi odbywałyby się w koszmarnych warunkach - dodał.

 

- Brak edukacji, nowoczesnych przepisów, które pokazałyby na czym polega problem, spowoduje tragedię wielu ludzi w Polsce - podsumował Napieralski.

 

Polsat News