Ankieterzy zadali pytanie - "czy można usprawiedliwić, gdy ktoś nie zwraca uwagi kasjerowi, który pomylił się na własną niekorzyść?"- twierdząco odpowiedziało na nie w sumie 19,4 proc. pytanych osób. 4,8 proc uważa, że takie przywłaszczenie można usprawiedliwić zawsze; 2,8 proc., że często; 11,8 proc., że czasem. W żadnej sytuacji zatrzymanie zbyt wysokiej reszty nie jest usprawiedliwione przez 80,6 proc. ankietowanych Polaków.

 

badanie

 

Kto akceptuje zatrzymanie zawyżonej reszty?


Według badania największy odsetek akceptujących zatrzymanie uzyskanych w ten sposób pieniędzy to mężczyźni przed 30-tką, z dużych miast (prawie 22 proc), ale też i ze wsi (prawie 21 proc.).

 

Osoby z miejscowości większych niż 10 tys. mieszkańców i mniejszych niż aglomeracje prędzej zachowałyby się zgodnie z zasadami.

 

"Prawdopodobieństwo nieetycznego zachowania w opisanej sytuacji wzrasta też jeśli okazja w postaci zawyżonej reszty znajdzie się w rękach osoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym lub zawodowym. Częściej pieniądze zatrzymałyby osoby utrzymujące się z zasiłków, pracy najemnej oraz prowadzące działalność rolniczą" - napisali autorzy badania.


Zdecydowanie rzadziej natomiast nadmierną resztę zatrzymałyby osoby prowadzące własny biznes oraz emeryci i renciści.


Decyzja mniej zależy od dochodów, bardziej od zobowiązań


Według autorów opracowania "skłonność do niemoralnych zachowań nie do końca idzie w parze z osiąganymi dochodami". Na postrzeganie sytuacji i ewentualny sposób zachowania ma jednak wpływ obciążenie spłatą pożyczki lub kredytu. Okazuje się, że osoby, które muszą co miesiąc wygospodarować pieniądze na ratę, prędzej nie oddadzą omyłkowo wypłaconej nadwyżki niż ci, którzy pożyczek i kredytów nie zaciągają w ogóle lub już je spłacili.


Zdaniem dyrektora Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych Andrzeja Rotera, tego typu zjawiska czy zachowania, które jednostkowo wydają się niewiele znaczące w skali masowej, stają się groźne i kosztowne społecznie.


- Widać to już w Polsce, choćby w rozpowszechnionym unikaniu płacenia alimentów, podejmowaniu pracy na czarno czy ukrywaniu majątku przed wierzycielami. Powoduje to ogromne koszty lub straty dla budżetu państwa, przedsiębiorstw, ale także gospodarstw domowych - uważa szef KPF.


Badanie przeprowadzono metodą CATI, na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie tysiąca Polaków w wieku powyżej 18 lat, w lutym 2016 roku.

 

polsatnews.pl