W minioną sobotę tuż przed północą Hubert O. podłożył ogień pod bliźniak - w jednym mieszkał z matką, obok mieszkali sąsiedzi. Już ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że pożar nie był dziełem przypadku, a celowym działaniem.

 

Groził, że spali całe Dłużewo

 

Na miejscu zdarzenia pijanego 19-latka zatrzymała policja. Z relacji świadków wynika, że wobec prowadzących na miejscu działania kryminalnych mężczyzna zachowywał się agresywnie.

 

- Powiedział policji, że jak wyjdzie z więzienia, to przyjdzie i spali całe Dłużewo - powiedziała w rozmowie z Polsat News jedna z mieszkanek Dłużewa.

 

Przyznał się do wcześniejszych podpaleń

 

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty.

 

- Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdził, że podpalał, bo lubi ogień - powiedziała Polsat News mł. asp. Karolina Górzna-Kustra z policji w Czarnkowie. Według niej w czasie przesłuchania 19-latek przyznał też, że w czerwcu w Dłużewie podpalił dom zamieszkiwany przez trzy rodziny.

 

Hubert O. został tymczasowo aresztowany, a prokuratorzy będą wnioskować o przebadanie go przez biegłych psychiatrów. Oprócz dwóch podpaleń mężczyzna odpowie także za znęcanie się nad rodziną i grożenie sąsiadowi. Grozi mu do 5 lat więzienia

 

Polsat News