Do tragedii doszło w Gdańsku na początku ubiegłego tygodnia. Jak informuje portal trójmiasto.pl 
dziecko miało być pozostawione w łazience bez opieki zaledwie na dwie minuty.


Bezpośrednią przyczyną zgonu dziecka była ostra niewydolność krążenia i oddychania, która doprowadziła do zatrzymania akcji serca – takie jest wstępna opinia  lekarzy.

 

Trwa śledztwo prokuratury


Jednak szczegółowe przyczyny zostaną ustalone po sekcji zwłok i badaniach histopatologicznych, które zleciała gdańska prokuratura prowadząca śledztwo.  Śledztwo ma ustalić, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci, co jest zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat. 


Śledczy sprawdzą także, czy nie doszło do narażenie dziecka przez pozostawienie go bez opieki. To przestępstwo również zagrożone jest karą do pięciu lat więzienia.


Prokuratorzy podkreślają, że sprawa jest bardzo delikatna i w ten sam sposób będą prowadzić postępowanie. A muszą sprawdzić m.in. to, czy opiekunowie dziecka byli w momencie zdarzenia trzeźwi.


trojmiasto.pl