Prezydencki projekt tzw. ustawy frankowej przedstawiony we wtorek zamiast przewalutowania kredytów proponuje zwrot spreadów, czyli części pobranych rat. Nie będzie natomiast przewalutowania kredytów walutowych, czego domagały się organizacje zrzeszające kredytobiorców.

 

- Prezydent odpowiada za finanse państwa, istotą tego projektu było znalezienie równowagi - ocenił Dera. Dodał, że "oczywiście, jak to w przypadku takiego kompromisu, będą strony niezadowolone". Odnosząc się do zarzutów opozycji ws. obietnic wyborczych dodał również, że "to nie jest tak, że prezydent nie realizuje swoich obietnic, bo zrealizował, ale w takim zakresie, w jakim jest w stanie nie zrujnować systemu bankowego".

 

Minister zapowiedział, że przygotowany projekt został skierowany do prac w parlamencie. - Jesień to realny czas, kiedy ustawa powinna wejść w życie – zapowiedział.

 

"Trybunał sztandarem walki politycznej dla opozycji"

 

- Znamienne jest, że jak rozpoczęły się prace na ostatnią ustawą (o TK – red.) to już opozycja mówiła, że to jest niekonstytucyjne zanim prace się zakończyły. To pokazuje to nastawienie, że Trybunał jest sztandarem walki politycznej dla opozycji i jest w tym konsekwentna – stwierdził minister.

 

W jego ocenie "cokolwiek by się nie działo opozycja będzie mówiła, że to jest zamach na demokrację, paraliż TK”.

 

Nowe propozycje prezydenta

 

Dera zapowiedział, że obecnie prezydent pracuje nad wieloma projektami ustaw. - Jesteśmy na ostatnim etapie konsultacji projektu tworzonego przy współdziałaniu rzecznika praw dziecka. Potrzebny projekt zaostrzający wymiar kary dla sprawców przestępstw w stosunku do nieletnich. Jest na etapie konsultacji z ministerstwem sprawiedliwości – podsumował.

 

Polsat News