IPN: wspólny pogrzeb "Inki" i "Zagończyka" – 28 sierpnia w Gdańsku

Polska
IPN: wspólny pogrzeb "Inki" i "Zagończyka" – 28 sierpnia w Gdańsku
fot. commons.wikimedia/ CC BY-SA 3.0

Wspólny pogrzeb żołnierzy AK, bohaterów konspiracji zabitych w 1946 r. - Danuty Siedzikówny, ps. Inka, i Feliksa Selmanowicza, ps. Zagończyk odbędzie na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym. Uroczystości mają mieć charakter pogrzebu państwowego. Tego dnia - 28 sierpnia br., przypada 70. rocznica wykonania wyroku śmierci na bohaterach.

 

Jak podano, organizatorami uroczystości będzie Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej oraz NSZZ „Solidarność”. Uroczystościom pogrzebowym będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, a rozpoczną się one mszą, która zostanie odprawiona o g. 13 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Po zakończeniu nabożeństwa kondukt pogrzebowy ma udać się na Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku.

 

Dzień wcześniej, w sobotę 27 sierpnia, w Kaplicy Królewskiej Bazyliki Mariackiej, w godzinach 17-22 mają zostać wystawione trumny ze szczątkami bohaterów. "Pochówek bohaterów będzie wspólny, o czym zdecydowały ich rodziny"- podano w komunikacie IPN.

 

Szczątki "Inki" i "Zagończyka" odnalazł zespół kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka

 

Na szczątki mężczyzny i kobiety, co do których istniało wysokie prawdopodobieństwo, że mogą należeć do "Inki" i "Zagończyka", natrafiono na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku we wrześniu 2014 r. Odkrycia dokonał kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka zespół złożony głównie z pracowników IPN, który badał cmentarną kwaterę nr 14 z nadzieją na zlokalizowanie kilkudziesięciu pochowanych tu w latach 40. i 50. ub. wieku ofiar komunizmu zabitych w pobliskim areszcie przy ul. Kurkowej.

 

Dobici strzałami w głowę

 

Z ustaleń historyków wynikało, że niespełna 18-letnia wówczas "Inka" i 42-letni "Zagończyk" zostali tego samego dnia rozstrzelani i dobici strzałami w głowę w gdańskim areszcie. Miejsce pochowku ich ciał nie było znane, ale sądzono, że spoczęły one obok siebie na Cmentarzu Garnizonowym.

 

Kiedy więc w połowie września 2014 r. zespół prof. Szwagrzyka natrafił na dwa sąsiadujące z sobą pochówki kryjące - jak wstępnie orzekli wówczas antropolodzy - ciało kobiety, która w chwili śmierci miała mniej niż 20 lat oraz mężczyzny w średnim wieku, przypuszczano, że udało się zlokalizować groby "Inki" i "Zagończyka". Domniemania te wzmacniał fakt, iż czaszki obu szkieletów zostały przestrzelone, a szczątki mężczyzny nosiły ślady wskazujące na egzekucję.

 

Z obu szkieletów pobrano próbki pozwalające na ustalenie kodu DNA. IPN dysponował próbkami porównawczymi przekazanymi przez rodziny "Inki" i "Zagończyka".

 

1 marca 2015 r. w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim IPN ogłosił, że badania genetyczne potwierdziły, iż kobiece szczątki należą do Danuty Siedzikówny. Z kolei w czerwcu br. IPN poinformował, że męskie szczątki znalezione obok pochówku "Inki", to - wykazały badania - szczątki "Zagończyka".

Już kwietniu ub.r. miejsce na Cmentarzu Garnizonowym, w którym natrafiono na oba pochówki, zostało upamiętnione stosowanymi tablicami.

 

Żołnierze "Łupaszki"

 

Danuta Siedzikówna, ps. Inka, urodziła się 3 września 1928 r. W wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne, służyła m.in. w wileńskiej AK. W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Tutaj aresztowało ją UB. Po ciężkim śledztwie została skazana na karęśmierci. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r.

 

Wraz z "Inką" zginął - również skazany na śmierć - ppor. Feliks Selmanowicz, ps. Zagończyk. Jako ochotnik uczestniczył on w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W czasie II wojny był on m.in. żołnierzem 3. oraz 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. "Łupaszki", gdzie pełnił funkcję zastępcy dowódcy plutonu. Został aresztowany w lipcu 1946 roku.

 

W 1991 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku uznał, iż działalność "Inki" i jej współtowarzyszy z 5. Brygady Wileńskiej AK zmierzała do odzyskania niepodległego bytu państwa polskiego.

 

PAP

az/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze