Sytuacja miała miejsca na początku listopada 2014 roku Kobieta przyszła do restauracji w Sopocie z mężem i siostrą. Kiedy półroczna wtedy córka zaczęła płakać, młoda matka odpięła trzy guziki koszuli, by nakarmić dziecko. Wtedy, jak twierdzi, kelner zwrócił jej uwagę, żeby tego nie robiła lub poszła do WC. Kobieta stanowczo odmówiła.


- Najgorszym uczuciem dla rodzica jest kiedy nie może zaspokoić potrzeb własnego dziecka - tłumaczyła Małkowska. - Nikt nigdy wcześniej mnie tak nie potraktował - dodała.


Kelner zwrócił uwagę "na prośbę gości"


Zdaniem właściciela lokalu, kelner zwrócił kobiecie uwagę na prośbę innych gości. - Zasugerował, żeby pani robiła to bardziej dyskretnie - podkreślił Jarosław Pindelski, właściciel restauracji. Kobieta miała się jedynie przesiąść w inne miejsce. - Nie była to inicjatywa kelnera ani restauracji. Kelner przekazał prośbę gości, którzy siedzieli dosłownie metr od nich - dodał właściciel.


Kolejna rozprawa odbędzie się 9 listopada. Przesłuchani wtedy zostaną właściciel restauracji i kelner, który zwrócił kobiecie uwagę.

 

Polsat News