Sawczenko poinformowała o swej decyzji na konferencji prasowej we wtorek w Kijowie. Oceniła, że ani władze jej kraju, ani świat nie robią niczego na rzecz uwolnienia osób, będących w niewoli u Rosjan i wspieranych przez nich separatystów na wschodzie Ukrainy.

 

- Wypróbowałam wiele metod walki o tych ludzi. Teraz będę walczyła o nich tak, jak walczyłam o siebie. Głodówka będzie trwała aż do osiągnięcia pozytywnych wyników - oświadczyła przypominając o protestach głodowych, które prowadziła podczas pobytu w areszcie w Rosji.

 

"Jestem gotowa tam jechać"

 

Sawczenko powtórzyła, że może osobiście pojechać na opanowane przez separatystów obszary Donbasu i rozmawiać z przywódcami o wymianie jeńców. - Tysiąc razy mówiłam, że jestem gotowa tam jechać - powiedziała.

 

35-letnia porucznik ukraińskich sił zbrojnych Nadija Sawczenko jest obecnie posłanką partii Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko. W marcu rosyjski sąd skazał ją na 22 lata więzienia, uznając, że jest współwinna śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko, która jako urlopowana oficer ukraińskiej armii walczyła wtedy przeciwko prorosyjskim separatystom, nie przyznała się do winy. Lotniczka twierdzi, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji, zanim dziennikarze zostali zabici.

 

Sawczenko powróciła do ojczyzny 25 maja wymieniona na dwóch skazanych na Ukrainie żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa.

 

PAP