Pochodzącego z Nancy Farida K. aresztowano pod zarzutem członkostwa w "spisku terrorystycznym". Zdaniem prokuratorów zdawał on sobie sprawę z planów swojego kuzyna, chociaż mógł nie znać konkretnej daty. Drugi podejrzany miał próbować przedostania się do Syrii razem z Petitjeanem.

 

Ataku na kościół w Saint-Etienne-du-Rouvray, niewielkiej miejscowości w pobliżu Rouen, dokonali w ub. wtorek podczas porannej mszy dwaj 19-letni Francuzi o korzeniach muzułmańskich: Abdel Malik Petitjean i Adel Kermiche. Poderżnęli gardło księdzu Hamelowi i wzięli zakładników. Obaj zostali wkrótce potem zastrzeleni na miejscu przez policję.

 

Służby antyterrorystyczne interesowały się przed zamachem dwoma dżihadystami, ale nie zdołały wykryć ich planów ani zapobiec ich realizacji.

 

Gesty solidarności

 

Brutalne morderstwo księdza wywołało powszechne oburzenie i potępienie we Francji i na świecie. W niedzielę ponad setka muzułmanów dołączyła w geście solidarności do dwóch tysięcy wiernych zebranych w katedrze pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Rouen, gdzie odbyła się msza w intencji księdza Hamela.

 

Muzułmanie wzięli udział w niedzielnych mszach także w innych miastach Francji, w odpowiedzi na apel wystosowany w tej sprawie przez Francuską Radę Kultu Muzułmańskiego, która wezwała do solidarności z chrześcijanami w reakcji na brutalne morderstwo w kościele w Normandii. Do morderstwa przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

 

PAP