- Pozostajemy przy zastrzeżeniach, jakie sformułowano w naszych rekomendacjach (w sprawie praworządności - przyp. red.), wydanych 27 lipca - wyjaśniła Mina Andreewa na konferencji prasowej w Brukseli.

 

Dodała, że rekomendacje KE oceniają w sposób całościowy sytuację związaną z kryzysem wokół TK w Polsce, także w świetle ustawy o Trybunale z 22 lipca br.

 

- KE ocenia, że nawet jeśli niektóre wątpliwości zostały rozwiane (przez nowa ustawę - przyp. red.), to nie rozwiązano głównych problemów, które zagrażają rządom prawa w Polsce - powiedziała Andreewa. - Zaleciliśmy, by polskie władze zajęły się tymi sprawami w ciągu trzech miesięcy. Jesteśmy nadal gotowi na konstruktywny dialog z polskimi władzami - dodała.

 

Jak wskazała rzeczniczka, KE zaleciła również, by polskie władze poprosiły Komisję Wenecką Rady Europy o opinię w sprawie nowej ustawy o TK, zanim wejdzie ona w życie.

 

Prezydent Duda podpisał nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym w sobotę. Wejdzie ona w życie po 14 dniach od ogłoszenia, zastąpi dotychczasową ustawę o Trybunale z czerwca 2015 r. W zamierzeniu PiS, które przygotowało projekt wyjściowy, nowa ustawa ma być odpowiedzią na kryzys, jaki od wielu miesięcy trwa wokół TK.

 

To już drugi etap

 

W minioną środę Komisja Europejska przyjęła zalecenia dla Polski w związku z kryzysem wokół TK i dała polskim władzom trzy miesiące na ich realizację. Decyzja KE oznacza przejście do drugiego etapu wszczętej w styczniu procedury ochrony praworządności wobec Polski. Zdaniem KE w Polsce istnieje "systemowe zagrożenie dla państwa prawa".

 

KE zaleciła polskim władzom przestrzeganie wyroków TK z grudnia ubiegłego roku, dotyczących wyboru sędziów Trybunału, a także opublikowanie i pełne wykonanie jego wyroku z 9 marca 2016 roku w sprawie konstytucyjności grudniowej nowelizacji ustawy o TK oraz późniejszych wyroków.

 

Nowe wątpliwości

 

Zdaniem KE należy też zbadać konstytucyjność nowej ustawy o TK z 22 lipca. Według KE niektóre zapisy nowej ustawy idą w dobrym kierunku, jak np. rezygnacja z wymogu, by decyzje TK zapadały większością 2/3 głosów. Jednak rodzi też ona nowe obawy. Są one związane m.in. z zapisami ustawy o TK dotyczącymi roli prokuratora generalnego, którego nieobecność na rozprawie może powodować odroczenie rozpatrywania przez Trybunał niektórych spraw, w tym rozpatrywanych w pełnym składzie.

 

KE ma też zastrzeżenia do zapisów o możliwości odroczenia rozprawy, co może nastąpić na wniosek co najmniej czterech sędziów w przypadkach, gdy zagadnienie jest rozpatrywane w pełnym składzie oraz jest istotne ze względów ustrojowych lub porządku publicznego. KE uważa też m.in., że 14-dniowe vacatio legis jest zbyt krótkie i nie daje dość czasu na ocenę zgodności nowej ustawy z konstytucją.

 

PAP