30-letni Błaszczykowski wraca do ligi niemieckiej po rocznym wypożyczeniu do włoskiej Fiorentiny. W barwach tego klubu, m.in. z powodu kłopotów zdrowotnych, rozegrał tylko 15 spotkań. Władze ekipy z Florencji nie zdecydowały się na wykupienie polskiego pomocnika.

 

Sam Błaszczykowski na swoim oficjalnym profilu na Facebooku zamieścił taki oto wpis:

 

 

Pokazał też zdjęcie z koszulką nowej drużyny.

 

 

 

Od 2007 roku Błaszczykowski był zawodnikiem Borussii Dortmund, ale obecny trener Thomas Tuchel nie widział dla niego miejsca w składzie. Łącznie w tym zespole wystąpił w 252 meczach, w których strzelił 32 bramki. W Bundeslidze miał 197 gier, 27 goli i 43 asysty. Dwa razy był mistrzem Niemiec, zdobył Puchar Niemiec, awansował też do finału Ligi Mistrzów.

 

Po krótkiej przygodzie z Fiorentiną Błaszczykowski otrzymał sporo ofert. Ostatecznie były kapitan reprezentacji związał się z "Wilkami" z Wolfsburga. Według magazynu "Kicker" kwota transferu wyniosła 5 mln euro.

 

"Kuba jest zawodnikiem, który będzie wykonywał dobrą pracę dla każdego zespołu. Nie tylko ze względu na jego możliwości piłkarskie, ale dlatego, że jest wzorem poświęcenia, zaangażowania i pasji. Swojemu zespołowi daje z siebie 100 procent" - powiedział dyrektor sportowy VfL Wolfsburg Klaus Allofs.

 

Błaszczykowski należał do najlepszych polskich piłkarzy podczas tegorocznych mistrzostw Europy we Francji. Strzelił dwie bramki (z Ukrainą w fazie grupowej i Szwajcarią w 1/8 finału), ale też nie wykorzystał karnego w ćwierćfinale z Portugalią; biało-czerwoni przegrali w serii "jedenastek" 3-5.

 

W kadrze narodowej Błaszczykowski występuje od 10 lat. Do tej pory rozegrał 84 spotkania i zanotował 18 trafień.

 

PAP