Napastnik po ugodzeniu księdza uciekł i wciąż nie został znaleziony - twierdzą belgijskie służby.

 

Według dziennika "Le Soir" obrażenia, których doznał Vanderlee, nie zagrażają jego życiu. Wiadomo także, że napastnik nie przebywał w pobliskim ośrodku dla uchodźców.

 

Do zdarzenia doszło kilka dni po ataku dwóch nożowników, którzy we Francji zamordowali 85-letniego księdza. Burmistrz Lanaken przekonuje jednak, że to "zwykłe" przestępstwo, a nie akt terroryzmu.

 

Fox News, The Sun