Luke Aikins wyskoczył z samolotu lecącego na wysokości 8 km w niedzielę w nocy polskiego czasu. Spadał swobodnie przez ok. 2 minuty. Cały lot na żywo pokazywany był w telewizji Fox TV.

 


Nad samą ziemią wpadł w specjalnie przygotowane siatki o powierzchni odpowiadającej niemal połowie boiska piłkarskiego, które miały za zadanie wyhamować skoczka i zapewnić mu bezpieczne lądowanie. Sieć rozpięto na wysokości ponad 50 metrów.


Luke Aikins stał się pierwszym człowiekiem, który po raz pierwszy wyskoczył z samolotu bez spadochronu z własnego wyboru, a przy tym przeżył.

 

 

To nie był pierwszy skok 42-letniego Luke’a Aikinsa. Ma już na swoim koncie 18 tys. skoków, choć do tej pory skakał zawsze ze spadochronem. Amerykanin jest kaskaderem, pracował m.in. przy filmie "Iron Man 3", jest także instruktorem skoków spadochronowych.


AP