Mohammed Karabila, przewodniczący lokalnego stowarzyszenia kulturalnego i muzułmański imam w jednym z meczetów w Saint-Etienne-du-Rouvray, powiedział "Le Parisien": - Nie zamierzamy splamić islamu tą osobą.

 

"On nie jest już częścią naszej społeczności"


Społeczność muzułmańska popiera decyzję. - Nie będziemy uczestniczyć w przygotowaniu ciała i w pogrzebie – mówili dziennikowi.


Khalid El Amrani, 25-letni technik, powiedział, że to było "normalne", że meczet odmówi pomocy przy pochówku. - To, co zrobił ten młody człowiek, było grzechem, on nie jest już częścią naszej społeczności - stwierdził.


O tym, czy 19-latek będzie mógł zostać pochowany w mieście, decydujący głos będzie miało merostwo Saint-Etienne-du-Rouvray.

 

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie


Napastnicy wtargnęli do kościoła w miasteczku Saint-Etienne-du-Rouvray w czasie porannej mszy. Wzięli pięciu zakładników: księdza, dwie siostry zakonne oraz dwóch wiernych. Jednej zakonnicy udało się zbiec i zaalarmować policję. 86-letniemu proboszczowi, ks. Jacques'owi Hamelowi napastnicy poderżnęli gardło. Poważnie ranny został także jeden z parafian.

 
Napastnicy zostali zastrzeleni, gdy wyszli na otoczony przez policję dziedziniec kościoła, krzycząc "Allahu Akbar - Bóg jest wielki". Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.


Policja wciąż przesłuchuje trzy osoby zatrzymane w związku z atakiem w Saint-Etienne-du-Rouvray. Sprawdzane jest ich ewentualne powiązanie ze sprawcami ataku na kościół.


Sky News