Do zdarzenia doszło na zachodnim wybrzeżu Australii, 25 mil morskich na południowy zachód od miasta Bunbury.

 

- Kiedy podpłynęliśmy bliżej, zdaliśmy sobie sprawę, że to musi być martwy wieloryb, z powodu przykrego zapachu.

 

Watkins, choć wędkuje od ponad 20 lat, przyznał, że nigdy nie widział takiego zjawiska. Zauważył także, że w pobliżu pływają rekiny, ale bardziej były zainteresowane jego łodzią.

 

Kiedy razem z ojcem ruszył w stronę brzegu, rekiny dobrały się do wieloryba. Wtedy też - po przebiciu ciała - uszły z niego gazy.

 

au.news.yahoo.com