"Uczciwość podnoszenia ciężarów jako dyscypliny sportu wielokrotnie była narażana na szwank przez Rosjan. W związku z tym zdecydowano się na taką sankcję" - napisano w oświadczeniu.

 

Zgodnie z decyzją Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), w związku z wykryciem procederu dopingowego w Rosji, to właśnie międzynarodowe federacje poszczególnych dyscyplin mają podejmować decyzje o dopuszczeniu lub wyłączeniu "Sbornej" z igrzysk. Jedną z wytycznych jest obowiązkowe skreślenie z listy uczestników wszystkich Rosjan, którym w przeszłości udowodniono złamanie przepisów antydopingowych.

 

Afera dopingowa

 

Wedle raportu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Rosjanie mieli dopuszczać się olbrzymiej liczby nadużyć związanych z zamianą próbek do badań. Z dokumentu przygotowanego przez Kanadyjczyka Richarda wynika, że w podnoszeniu ciężarów miało miejsce aż 117 takich przypadków.

 

Wcześniej zapadły decyzje dotyczące m.in. lekkoatletyki, wioślarstwa, pływania, kajakarstwa, pięcioboju nowoczesnego, żeglarstwa, kolarstwa i zapasów. W tych dyscyplinach wykluczono łącznie ponad stu sportowców. Nie było natomiast zastrzeżeń do rosyjskich tenisistów, strzelców, judoków, łuczników i jeźdźców. W środę zgodę na występ w Rio uzyskało także sześcioro triathlonistów - trzech mężczyzn i trzy kobiety.

 

PAP