21-letni piłkarz w czwartek przeszedł testy medyczne w klubie z Genui. W piątek oficjalnie został zawodnikiem włoskiej drużyny.

 

- Jesteśmy dumni z tego, że nasz wychowanek znalazł uznanie w oczach szefów wielu zachodnich klubów. Karol jest profesjonalistą w każdym calu, świetnie zdaje sobie sprawę z tego na jakim etapie kariery jest w tej chwili i gdzie chce być za kilka lat. Ufają mu też w Sampdorii oferując tak długi kontrakt - powiedział wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

 

W niedalekiej przeszłości w Sampdorii grali inni polscy piłkarze - Paweł Wszołek i Bartosz Salamon.

 

Na transfer zanosiło się od dawna

 

Linetty był bliski odejścia z "Kolejorza" już rok temu. Wówczas poznański klub toczył mocno zaawansowane rozmowy z FC Brugge, ale obie strony nie doszły do porozumienia i piłkarz pozostał w Poznaniu na kolejny sezon.

 

Piłkarz jest wychowankiem Sokoła Damasławek, ale w wieku 11 lat zaczął trenować w Lechu. W ekstraklasie rozegrał 93 spotkania i strzelił sześć bramek. Z reprezentacją U17 w 2012 roku wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy. W seniorskiej drużynie narodowej wystąpił w 10 meczach, był w kadrze na Euro 2016, ale w Francji nie pojawił się na boisku.

 

To kolejne osłabienie Lecha na starcie nowego sezonu, bowiem wcześniej z zespołem pożegnali się m.in. Czarnogórzanin Vladimir Volkov, Hiszpan Sisi, Węgier Gergo Lovrencsics, Marcin Kamiński oraz Gambijczyk - mający także szwedzki paszport - Kebba Ceesay. Bliski odejścia jest także obrońca reprezentacji Węgier Tamas Kadar, a Fin Paulus Arajuuri od stycznia związał się kontaktem z Broendby Kopenhaga.

 

 

PAP