Egzekucja odbyła się na zlokalizowanej w pobliżu Jawy wyspie Nusakambangan, gdzie od czasów kolonialnych znajduje się dziewięć państwowych więzień.


Prokurator generalny Indonezji zapowiedział w środę, że egzekucja wszystkich czternastu więźniów, wśród których są obywatele Indii, Pakistanu i Zimbabwe będzie przeprowadzona etapami i zakończy się w niedzielę.


Gwałtowne protesty


Egzekucję przeprowadzono mimo gwałtownych protestów ulicznych w stolicy Nigerii Abudży, jakie miały miejsce w czwartek przed Ambasadą Indonezji w tym kraju oraz protestów dyplomatycznych ze strony ONZ, Unii Europejskiej, a także organizacji pozarządowych w samej Indonezji i na świecie.


Służby dyplomatyczne Indii oraz Pakistanu, które nie ustają w wysiłkach, aby wpłynąć na decyzję Dżakarty ws. swych obywateli, zapowiedziały w czwartek zwiększenie presji na Dżakartę.


Narkotyki jak terroryzm


Prezydent i szef rządu Joko Widodo pozostaje jednak głuchy na apele o zniesienie kary śmierci w republice. Nie przyjął też próśb o ułaskawienie skazanych.


Jak ocenił w niedawnym wystąpieniu "narkotyki są równie poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Indonezji co terroryzm". Ocenia się, że Indonezja jest jednym z największych rynków w Azji Południowo-Wschodniej, jeśli chodzi o nielegalny obrót środkami odurzającymi.

 

Ponad stu skazanych na śmierć


Jak ocenia agencja Reutera ogólna liczba skazanych na śmierć w Indonezji wynosi obecnie 152. Wśród skazanych są m.in. Filipińczycy, Francuzi i Brytyjczycy. Władze zaplanowały 16 egzekucji do końca 2016 r. i ponad 30 w roku następnym.


Reuters przypomina, że w kwietniu 2015 r. w Indonezji stracono osiem osób skazanych za handel narkotykami, w tym siedmiu cudzoziemców oraz Indonezyjczyka, mimo licznych apeli o ułaskawienie. Czterej obywatele Nigerii, dwaj Australijczycy, Brazylijczyk i obywatel Indonezji zostali rozstrzelani przez pluton egzekucyjny również na terenie zakładu karnego na Nusakambangan.

 

PAP