Decyzję Golaniego poparli w umieszczonych w sieci nagraniach wideo przywódcy Al-Kaidy; Ahmed Hassan Abu el-Keir, zastępca szefa siatki Ajmana al-Zawahiriego, powiedział, że jego organizacja "wzywa dowództwo Frontu al-Nusra, by robił to, co pozwala chronić interesy islamu i muzułmanów, oraz to, co chroni dżihad" - relacjonuje AP.

 

Wezwał bojowników Frontu do jednoczenia się z innymi organizacjami dżihadystów, by walczyć "przeciw krzyżowcom" i utworzyć "dobry islamistyczny rząd".

 

Reakcja Białego Domu

 

Biały Dom zareagował na powstanie nowej organizacji podkreślając, że zerwanie przez Front więzi z Al-Kaidą nie zmienia oceny tego ugrupowania; "rośnie nasz niepokój o to, że Front al-Nusra w coraz większym stopniu może prowadzić zewnętrzne operacje, które mogą zagrozić zarówno USA jak i Europie" - powiedział rzecznik Białego Domu Josh Earnest.

 

Departament Stanu USA poinformował, że mimo zmiany nazwy na Dżabat Fatah al-Szam oraz oderwania się od Al-Kaidy, Front pozostaje w Syrii "właściwym celem" dla amerykańskiego i rosyjskiego lotnictwa. Jak wyjaśnił rzecznik Departamentu John Kirby, nie ma podstaw do zmian opinii na temat Frontu, który będzie "oceniany na podstawie jego działań, celów i ideologii".

 

Braterstwo muzułmanów silniejsze niż więzy organizacyjne

 

Nagranie zawiera też krótki przekaz od samego Zawahiriego, który powiedział, że "braterstwo muzułmanów jest silniejsze niż więzi organizacyjne".

 

 

Associated Press podaje, że pogłoski o planach Golaniego pojawiły się już wcześniej, a anonimowy przedstawiciel al-Nusry poinformował w ostatnich dniach agencję, że jego organizacja będzie się starała połączyć z innymi grupami dżihadystów.

 

Jeśli w istocie do tego dojdzie, to spowolni to wprowadzenie w życie planów Waszyngtonu i Moskwy, które zamierzają lepiej koordynować swe operacje wojskowe w Syrii, a teraz trudniej im będzie oddzielić umiarkowanych syryjskich rebeliantów od zwolenników dżihadu - komentuje AP.

 

Kolejnym powodem oderwania Frontu od macierzystej siatki jest - jak pisze AP - próba pozbycia się "międzynarodowego stygmatu Al- Kaidy" i zaprezentowania jako lokalna grupa syryjska, której łatwiej będzie wejść w porozumienie z innymi przeciwnikami prezydenta Baszara el-Asada.

 

AP podkreśla też, że "zerwanie z franczyzą Al-Kaidy nie oznacza, że wojownicza ideologia (Frontu) ulegnie zmianie".

 

PAP