Papież przyjechał samochodem z Krakowa, gdzie gości od środy. Wcześniej planowano, że Franciszek przyleci do Częstochowy helikopterem. To nie papież zmienił plany, tylko pogoda uniemożliwiła podróż helikopterem - napisał na Twitterze ks. Józef Kloch.

 

Bezpośrednio po przybyciu papież przejechał otwartym samochodem pomiędzy wiernymi zgromadzonymi pod sanktuarium, pozdrawiając ich. Następnie udał się do Kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie po powitaniu z generałem zakonu paulinów o. Arnoldem Chrapkowskim modlił się przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. W darze od paulinów otrzymał jego kopię. Franciszek gospodarzom przekazał złotą różę.

 

Z ołtarza polowego

 

Głównym punktem wizyty Ojca Świętego na Jasnej Górze jest zaplanowana trwająca od 10:30 msza święta.

 

W mszy odprawianej z ołtarza polowego na klasztornych wałach uczestniczą przedstawiciele najwyższych władz, m.in. prezydent Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Kilkaset tysięcy wiernych zgromadzonych jest w sektorach na jasnogórskich błoniach, a także w okolicznych parkach oraz na wiodącej od jasnogórskiego wzgórza ku centrum miasta Alei Najświętszej Maryi Panny.

 

Na koniec mszy zaplanowano krótkie podziękowanie prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka.

 

PAP