Lider Ciudadanos Albert Rivera, który w czwartek rozmawiał z królem Filipem VI, wyraził opinię, że premier Mariano Rajoy powinien ustąpić, jeśli to konieczne, aby umożliwić zawarcie umowy.


Oznajmił, że alternatywną możliwością, jeśli nie uda się utworzyć trzypartyjnego rządu, powinno być umożliwienie przez inne ugrupowania sformowania rządu mniejszościowego Partii Ludowej (PP), czyli wstrzymanie się przez nie od głosu podczas głosowania w parlamencie.
- Są dwie możliwości: silny rząd powstały na podstawie konsensusu lub rząd mniejszościowy utworzony przez partię z największą liczbą głosów w wyborach - powiedział dziennikarzom.


Bez porozumienia


26 czerwca w Hiszpanii odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, ponieważ od poprzednich, przeprowadzonych w grudniu 2015 roku, czterem głównym formacjom nie udało się porozumieć w sprawie koalicji rządzącej. W czerwcu PP umocniła swą pozycję, zdobywając o 14 mandatów więcej niż w poprzednich wyborach, ale konserwatyści nie dysponują nadal większością bezwzględną w izbie niższej.


Kandydat, któremu król zaproponuje utworzenie nowego gabinetu, powinien mieć poparcie absolutnej większości w pierwszym głosowaniu w parlamencie, tj. 176 deputowanych, lub zwykłej większości w drugim.


Po czerwcowych wyborach ugrupowanie Ciudadanos znalazło się na czwartym miejscu, za PP, socjalistyczną PSOE i skrajnie lewicową koalicją Unidos Podemos. Partia Ludowa uzyskała 137 mandatów.

 

PAP