"Mamy alert bombowy" - powiedział dziennikarzowi Reutera policjant nakazując ludziom opuszczenie budynku dworca usytuowanego w śródmieściu Waszyngtonu, w pobliżu gmachu Kapitolu.

 

Wśród podróżnych i osób przebywających na dworcu wybuchła panika. Wszyscy usiłowali jak najszybciej opuścić dworzec. Wśród ludzi stojących na zewnątrz gmachu widać były policyjne psy poszukujące materiałów wybuchowych. Na miejsce przybyły liczne radiowozy policyjne i ambulans.

 

Po przeszukaniu dworca i jego rejonu nie znaleziono jednak nic podejrzanego. Policja zezwoliła ludziom na powrót do wnętrza gmachu.

 

Union Station jest ważnym węzłem kolejowym, w którym krzyżują się linie pociągów dalekobieżnych i podmiejskich a także linie metra.

 

PAP