Wenezuela: tłumy na ulicach domagają się referendum ws. odwołania prezydenta

Świat
Wenezuela: tłumy na ulicach domagają się referendum ws. odwołania prezydenta
PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Wenezuelska opozycja wyszła w środę na ulice, domagając się referendum ws. odwołania prezydenta Nicolasa Maduro. Jego przeciwnicy przemaszerowali pod siedzibę Krajowej Rady Wyborczej (CNE). Lider opozycji Henrique Capriles zapowiedział kolejne protesty.

Dzień wcześniej CNE oznajmiła, że opóźnia decyzję dotyczącą uznania ważności głosowania nad wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta. Komisja miała zająć oficjalne stanowisko we wtorek, teraz jednak zamierza ogłosić swą decyzję 1 sierpnia.

 

Antychaviści, czyli przeciwnicy Maduro, zwani tak od czasów gdy przeciwstawiali się rządom jego poprzednika, prezydenta Hugo Chaveza, zorganizowali więc marsze w stolicy i na prowincji.

 

- Podejmujemy dziś akcje, które będziemy kontynuować w najbliższych dniach, abyśmy mogli znaleźć konstytucyjne rozwiązanie kryzysu - powiedział Capriles.

 

Maduro został wybrany na prezydenta w kwietniu 2013 roku, a jego kadencja oficjalnie kończy się w 2019 roku. Opozycja oskarża go o prowadzenie nierozważnej polityki gospodarczej, która wywołała szalejącą inflację i braki żywności oraz podstawowych towarów.

 

Skomplikowana procedura odwołania prezydenta

 

Procedura ewentualnego odwołania prezydenta jest jednak skomplikowana i wieloetapowa.

 

Od poniedziałku w lokalach wyborczych weryfikowane są podpisy Wenezuelczyków pod wnioskiem o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania Maduro.

 

Aby przejść do kolejnego etapu tej procedury, konieczne jest potwierdzenie około 200 tys. podpisów. Obywatele mają czas do piątku, by w lokalach przedstawić swoje dowody tożsamości i zeskanować odciski palców.

 

600 tys. podpisów po wnioskiem o referendum sfałszowanych?

 

Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta podpisało się 1,8 mln Wenezuelczyków, ale władze twierdzą, że 600 tys. podpisów zostało sfałszowanych. Jednak na tym pierwszym etapie wniosek o referendum musi poprzeć tylko 1 proc. elektoratu, czyli co najmniej 194,7 tys. obywateli.

 

Opozycji zależy, by referendum odbyło się przed 10 stycznia 2017 roku, gdyż jeśli do tego czasu Wenezuelczycy odsuną Maduro od władzy, w kraju zorganizowane zostaną przedterminowe wybory. Natomiast jeśli głosowanie zostanie przeprowadzone później, Wenezuelę czeka niewielka zmiana, ponieważ Maduro zostanie zastąpiony przez wiceprezydenta.

 

Maduro wykluczył ostatnio przeprowadzenie jeszcze w tym roku referendum w sprawie odwołania go z urzędu. - Jeśli opozycja spełni wszystkie warunki, to referendum odbędzie się najwcześniej w przyszłym roku - powiedział.

 

PAP

az/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze