Radziwiłł zapowiedział przebudowę instytucji odpowiedzialnej za organizację płacenia za służbę zdrowia. Poinformował, że NFZ zostanie zastąpiony państwowym funduszem celowym, będącym "gwarantowaną zakładką w budżecie państwa". Środkami na ochronę zdrowia na poziomie centralnym administrować ma minister zdrowia, a na poziomie regionalnym - agendy przy wojewodach.

 

- Wojewoda to był pomysł PRL-owski - stwierdził Petru. Przypomniał, że marszałek województwa jest wybierany, wojewoda natomiast powoływany "przez prezesa Kaczyńskiego, w przenośni". - To centralizacja władzy, bardzo komunistyczne podejście - ocenił.

 

PiS jak komuniści

 

W podobnym tonie skomentował sprawę apelu smoleńskiego. MON, mimo prośby prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, nie zgodził się na dopisanie Władysława Bartoszewskiego do apelu pamięci.

 

- Komuniści wymazywali nazwiska znanych Polaków z historii i teraz mają bardzo godnych naśladowców. PiS robi to samo, to jest przerażające, bo niedługo prof. Bartoszewski zniknie z podręczników i będą tylko ci, których PiS uważa za właściwych - stwierdził. - Trzeba być wyjątkowo podłym, żeby tak robić - dodał.

 

"Cud samodzielności prezydenta"

 

Komisja Europejska zajmie się w środę na cotygodniowym posiedzeniu kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Parlamentarne prace nad nową ustawą o TK zostały zakończone w piątek, kiedy to Sejm głosował nad poprawkami Senatu do ustawy. Ustawa trafiła do prezydenta.

 

- Prezydent podpisze, nie podpisze, albo zwróci się o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą, a już sobie wyobrażam jak prezydent to robi, niedoczekanie nasze. Cuda się zdarzają, ale w cud samodzielności Andrzeja Dudy nie wierzę - podsumował Petru.

 

Polsat News