Najlepszym zawodnikiem gości był Arkadiusz Malarz. 36-letni bramkarz wielokrotnie ratował swój zespół przed stratą gola. Trzeba jednak podkreślić, że piłkarze mistrza Słowacji razili nieskutecznością i strzelali głównie w niego.

 

Największe zagrożenie pod bramką gospodarzy stwarzał natomiast Węgier Nemanja Nikolic. Król strzelców ekstraklasy poprzedniego sezonu pierwszą okazję do strzelenia gola miał w dziewiątej minucie. Nie spodziewał się jednak, że piłka spadnie mu pod nogi i strzelił wysoko nad bramką.

 

Później jednak to zawodnicy z Trenczyna mieli kilka okazji. Świetną zmarnował w 13. minucie Martin Sulek, a niewiele ponad kwadrans później groźnym strzałem popisał się Jakub Holubek. Kolejny raz gospodarze w doskonałej sytuacji znaleźli się tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Malarz minął się z piłkę i na chwilę zostawił pustą bramkę. Jednak przy strzale rywali zrehabilitował się za swój błąd.

 

Nikolić dostawił nogę

 

W 56. minucie słowacki zespół miał najlepszą okazję do objęcie prowadzenia. Nigeryjczyk Aliko Bala dośrodkował tuż przed pole karne i w doskonałej sytuacji znalazł się Matus Bero, lecz strzelił prosto w polskiego bramkarza, a dobitka była niecelna.

 

Wbrew wydarzeniom na boisku to legioniści objęli prowadzenie. W 70. minucie dobrym dośrodkowaniem popisał się Michał Kucharczyk, a Nikolic dostawił nogę i z bliska pokonał bramkarza gospodarzy.

 

W 87. minucie szansę na wyrównanie miał innych z Nigeryjczyków - Samuel Kalu, ale ponownie świetną interwencją popisał się Malarz. W końcówce minimalnie niecelnie główkował Michał Pazdan.

 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się skromnym i dosyć szczęśliwym zwycięstwem Legii, która jest blisko awansu do decydującej fazy kwalifikacji LM.

 

 

PAP