Trybunał orzekł 19 lipca, że głosowanie będzie nielegalne. Mimo to posłowie większością 72 głosów w 135-osobowym parlamencie katalońskim przyjęli tekst zredagowany przez komisję powołaną do zbadania możliwości ustanowienia Konstytuanty, której celem będzie napisanie konstytucji przyszłej niepodległej republiki.

 

Dokument nie podaje żadnych dat, a drogę do niepodległości, jako wyrazu samostanowienia Katalończyków, dzieli na trzy etapy. Pierwszy zakłada konsultacje społeczne. Drugi polega na "odłączeniu" poprzez stworzenie niezależnej od Madrytu administracji, zwłaszcza podatkowej i zabezpieczeń społecznych, a także powołanie Konstytuanty, która napisze konstytucję. Trzeci etap to przyjęcie tej konstytucji w referendum.

 

Zamach na demokrację

 

Debata nad dokumentem była burzliwa. Szefowa frakcji centrowej partii Ciudadanos Ines Arrimadas mówiła o "zamachu na demokrację", a część posłów wyszła z sali, by nie brać udziału w głosowaniu.

 

Natychmiast po nim wicepremier rządu w Madrycie Soraya Saenz de Santamaria skrytykowała przyjęty dokument, twierdząc, że ze strony Katalonii to kolejny "zamach na praworządność konstytucyjną i prawa Hiszpanów". Dodała, że pełniący obowiązki szefa rządu Mariano Rajoy skontaktował się z przywódcami głównych partii politycznych, by wspólnie stanąć w obronie jedności kraju. W piątek ma obradować rząd, który zadecyduje o krokach prawnych w odpowiedzi na środowe głosowanie.

 

W wyborach we wrześniu ub. roku koalicja ugrupowań niepodległościowych zdobyła większość w parlamencie Katalonii - liczącego 7,5 mln mieszkańców bogatego regionu Hiszpanii nad Morzem Śródziemnym ze stolicą w Barcelonie. W listopadzie parlament przyjął uchwałę o rozpoczęciu procesu secesji, w której oświadczył też, że nie będzie respektował władz w Madrycie, w tym Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał anulował potem tę uchwałę, ale kataloński rząd nie zrezygnował z niepodległościowych dążeń.

 

Według sondażu z lipca 47,7 proc. Katalończyków popiera niepodległość swego regionu, przeciwnych jest 42,4 proc.

 

PAP