Pojawia się coraz więcej firm, które chcą zarobić  na fali olbrzymiej popularności gry Pokemon Go. Zwróciła też na nich uwagę branża finansowa. Polska porównywarka ubezpieczeniowa mfind właśnie wprowadziła w swojej ofercie dwa pakiety ubezpieczeniowe dla trenerów pokemonów.


Dla graczy i dla rodziców graczy


Pierwszy pakiet zapewnia pełną ochronę nie tylko ubezpieczonej osoby i poszkodowanych przez nią, ale także pozwala na zakup nowego urządzenia w przypadku m.in. rozbicia wyświetlacza, zalania napojem lub kradzieży. Cena pakietu zaczyna się od 160 zł za rok ochrony sprzętu plus 30 zł za miesiąc ochrony OC i NNW.


Drugi pakiet jest kierowany przede wszystkim do rodziców, którzy chcą zapewnić podstawowe bezpieczeństwo swoim odpoczywającym na wakacjach dzieciom (NNW), oraz zabezpieczyć się przed ewentualnymi kosztami szkód przez nich wyrządzonych (OC w życiu prywatnym). Ale ubezpieczenie może wykupić każda pełnoletnia osoba, która chce uniknąć niepotrzebnych kosztów w razie wypadku. Cena pakietu rozpoczyna się od 30 zł za miesiąc ochrony, ale nie zapewnia ochrony sprzętu.


Realne zagrożenia podczas wirtualnej gry


Eksperci zwracają uwagę, że gra Pokemon GO wymaga częstego spoglądania na telefon, a nawet ciągłej kontroli tego, co dzieje się na ekranie. W takiej sytuacji nie trudno o potknięcie się o krawężnik lub dziurę w chodniku, czy też przypadkowe popchnięcie innej osoby.


Każdy z tych przypadków przy braku szczęścia może się skończyć zwichnięciem lub nawet złamaniem, a telefon lub tablet może nadawać się do wyrzucenia z powodu najczęściej nieopłacalnej naprawy rozbitego wyświetlacza.

 

polsatnews.pl