Takie dane przedstawiono podczas posiedzenia zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, który obradował we wtorek w Katowicach z udziałem m.in. wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego oraz wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisława Szweda.


Głównymi tematami spotkania, w którym uczestniczyli również związkowcy i szefowie spółek węglowych, była obecna kondycja polskiego górnictwa oraz założenia programu dla sektora górnictwa węgla kamiennego na lata 2016-2030. Powołano 10-osobowy zespół, który do końca roku ma wypracować projekt programu. W przyszłym roku ma zająć się nim rząd.


"Na kolejną porażkę górnictwa nie stać już nikogo"


- Dzisiejsze spotkanie to krok w stronę stworzenia spójnej i jasnej strategii dla polskiego górnictwa. Chcemy tworzyć ją wspólnie, trójstronnie. Branży nie jest potrzebny chaos, branży jest potrzebny dialog. Bez aktywnego udziału związków zawodowych wszystkie plany i zamierzenia skazane są na porażkę. A dziś na kolejną porażkę górnictwa nie stać już nikogo - powiedział wiceminister Tobiszowski.


Wspólnym celem ma być również wypracowanie rozwiązań prawnych dla importu węgla spoza Unii Europejskiej, zwłaszcza z Rosji, które wyrównają szanse polskich producentów. Według resortu energii takie regulacje mają być gotowe we wrześniu. Zespół trójstronny ma także przygotować wspólne stanowisko dotyczące zmniejszenia obciążeń fiskalnych górnictwa.


Węgiel coraz tańszy


Jak podano we wtorek, strata netto górnictwa w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2016 r. wyniosła 10,3 mln zł, wobec ponad 1,1 mld zł w tym samym czasie przed rokiem. Poprawa wyniku netto nie wiąże się jednak głównie z poprawą wyniku na podstawowej działalności, jaką jest sprzedaż węgla, ponieważ ta przyniosła górnictwu do końca maja 970 mln zł strat.


Na wysokość straty netto wpływają natomiast wyniki na pozostałej działalności oraz sprawy księgowe, związane np. z majątkiem spółek, rezerwami itp. Dotyczy to np. Polskiej Grupy Górniczej - maj był pierwszym miesiącem jej działania, po przejęciu kopalń od Kompanii Węglowej.


Średnia cena tony węgla w okresie od początku stycznia do końca maja była o 41 zł niższa niż w tym samym okresie przed rokiem; oznacza to spadek o 15 proc. Spadające ceny węgla wymuszają obniżkę kosztów jego wydobycia. Jak poinformował prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Tomasz Cudny, w tej spółce udało się dotąd zmniejszyć koszt wydobycia węgla o 23 zł na tonie, jest to wciąż zbyt mało wobec niskiego poziomu cen węgla.


W ciągu pięciu miesięcy tego roku finansowanie spółek węglowych ze środków budżetowych i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wyniosło ponad 450 mln zł. Były to głównie wydatki związane z przenoszeniem kopalń albo ich części do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W tym czasie ze spółek węglowych do budżetu państwa trafiło ponad 830 mln zł podatków i innych opłat.


W pierwszym kwartale tego roku na działania związane z bezpieczeństwem i higieną pracy w kopalniach wydano ponad 407 mln zł - głównie na profilaktykę pożarową i ograniczenie zagrożenia metanowego.


Program naprawczy


Od kilku miesięcy trwa wdrażanie programu naprawczego w spółkach węglowych - Jastrzębskiej Spółce Węglowej, Katowickim Holdingu Węglowym i Polskiej Grupie Górniczej. To przede wszystkim urealnianie zatrudnienia, ograniczenie kosztów, zwiększenie wydajności, przenoszenie nieefektywnych części majątku do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przedstawiciele resortu energii podkreślają jednak, że górnictwo wymaga rozwiązań sektorowych - stąd powołanie zespołu, który wypracuje projekt programu dla górnictwa węgla kamiennego do 2030 roku.


Według informacji podanych podczas wtorkowych obrad, w górnictwie węgla kamiennego pracuje obecnie ok. 86 tys. osób. Od początku roku liczba pracowników spadła o 3604 osoby. Zmniejszenie zatrudnienia jest wynikiem przejść na emeryturę, dobrowolnych odejść z odprawą pieniężną i odejść na urlopy górnicze. Ponad 1,7 tys. wciąż zatrudnionych pracowników ma już uprawnienia emerytalne. Do pracy w tym roku przyjęto ponad 730 osób.


Wydobycie węgla wzrasta


Do tej pory chęć dobrowolnego przejścia do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, by tam skorzystać z osłon socjalnych, zadeklarowało w sumie 9,3 tys. pracowników trzech spółek węglowych - głównie górników dołowych. Najwięcej - 4837 osób - w Polskiej Grupie Górniczej; w Jastrzębskiej Spółce Węglowej 2794 osoby, a w Katowickim Holdingu Węglowym 1693 osoby. Ok. 10 proc. pracowników jest zainteresowanych jednorazowymi odprawami pieniężnymi; pozostali zadeklarowali chęć odejścia na urlopy górnicze lub urlopy pracowników przeróbki. Możliwość skorzystania z osłon wiąże się z przekazaniem nieefektywnego składnika majątku spółki węglowej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.


- Zainteresowanie programem jest większe niż zakładaliśmy pierwotnie. Nie ma jednak obawy, że na osłony socjalne dla kogokolwiek zabraknie pieniędzy. Mamy zagwarantowane środki w budżecie państwa - zapewnił wiceminister Tobiszowski.


Według wtorkowej informacji, przekazanej po obradach zespołu trójstronnego, w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wydobycie węgla kamiennego wzrosło o 315 tys. ton (1,2 proc.) w porównaniu do tego samego okresu 2015 r. Sprzedaż węgla była o 740 tys. ton wyższa niż przed rokiem. Z 28,5 mln sprzedanego w tym czasie węgla 88 proc. trafiło na rynek krajowy, głównie do energetyki.


Jak wynika z analizy katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, w czerwcu sytuacja na światowym rynku węgla minęła pod znakiem znacznego ożywienia we wszystkich największych terminalach węglowych, na skutek ograniczeń w podaży zarówno w rejonie Atlantyku jak i Pacyfiku. Przejawem tego był znaczący wzrost indeksów cenowych. Wyniki notowań indeksów cenowych w portach wynosiły od 53,80 USD za tonę do 58,85 USD za tonę. Największą dynamikę obserwowano w europejskich portach ARA. Ograniczenie wydobycia oraz rosnące ceny ropy sprzyjały umacnianiu się indeksów węglowych. W porównaniu do notowania sprzed miesiąca cena węgla w europejskich portach wzrosła o 8,1 proc. Wzrostowi cen węgla pod koniec miesiąca towarzyszył zwiększony popyt na dostawy oraz wzrost stawek frachtowych.

 

PAP