Wcześniej podano, że sąd już się na to zgodził.

 

Po rozpoczęciu wstępnych przesłuchań w Obwodowym Sądzie Wojskowym adwokat jednego z oskarżonych Szamsudin Cakajew powiedział, że sąd przychylił się do wniosku oskarżonych, by w procesie orzekała ława przysięgłych. Wiadomość taką przekazały agencje informacyjne. Następnie jednak rzeczniczka sądu Irina Żyrnowa wyjaśniła, iż sąd ogłosi we wtorek decyzje w sprawie wszystkich złożonych w poniedziałek wniosków.

 

Jak powiedział radiu Echo Moskwy prawnik rodziny Niemcowa Wadim Prochorow, ani rodzina polityka, ani oskarżenie nie prosiły o odrzucenie wniosku w sprawie ławy przysięgłych.

 

W poniedziałek pierwsze posiedzenie sądu odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Wcześniej zapowiadano, że będzie ono dotyczyło spraw proceduralnych.

 

Pikiety przed sądem

 

Po rozpoczęciu procesu towarzyszyły wzmocnione środki bezpieczeństwa. Policja odgrodziła budynek sądu na odległość 300 metrów, dziennikarzy nie dopuszczono do wejścia. Do środka weszli tylko adwokaci.

 

Przed gmachem odbyły się jednoosobowe pikiety, których uczestnicy żądali odnalezienia zleceniodawców zabójstwa oraz przesłuchania przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa.

 

Oskarżeni nie przyznają się do winy

 

Pięciu oskarżonych o dokonanie zabójstwa nie przyznaje się do winy i ma zamiar dowodzić podczas procesu swojej niewinności - poinformował portal RBK.

 

O zabójstwo Niemcowa, dokonane 27 lutego 2015 r. późnym wieczorem w ścisłym centrum Moskwy, oskarżeni są: Zaur Dadajew, bracia Anzor i Szadid Gubaszewowie, Chamzat Bachajew i Tamerlan Eskierchanow. Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej było to zabójstwo za pieniądze, którego zleceniodawcą był dotąd nie ujęty Rusłan Muchudinow.

 

Za bezpośredniego zabójcę, który oddał strzały do Niemcowa, Komitet Śledczy uważa Dadajewa.

 

Szóstym z tej grupy był według śledczych Biesłan Szawanow, który zginął podczas próby zatrzymania przez siły specjalne kilka dni po zabójstwie.

 

Za 15 mln rubli

 

Komitet Śledczy uznał, że cała grupa pod koniec września 2014 roku przyjęła od Muchudinowa ofertę zabicia Niemcowa w zamian za 15 mln rubli (obecnie ok. 234 tys. dolarów). Wszyscy oskarżeni pochodzą z Czeczenii, część związana była ze strukturami siłowymi republiki - batalionem "Siewier" (Północ), wchodzącym w skład wojsk wewnętrznych MSW.

 

Prawnik Wadim Prochorow, który reprezentuje rodzinę Niemcowa, oceniał, że Muchudinow mógł być organizatorem niższego szczebla. Adwokat apelował o przesłuchanie Rusłana Gieriemiejewa, zastępcy dowódcy batalionu w formacji "Siewier". Prasa rosyjska wielokrotnie pisała o możliwym związku Gieriemiejewa ze sprawą zabójstwa opozycyjnego polityka.

 

Niemcow w ostatnich latach był jednym z przywódców Republikańskiej Partii Rosji - Partii Wolności Narodowej (Parnas) i deputowanym regionalnego parlamentu w Jarosławiu. Był zagorzałym krytykiem prezydenta Władimira Putina, a zwłaszcza jego polityki wobec Ukrainy. Wcześniej, w latach 90., Niemcow był gubernatorem Niżniego Nowogrodu, a potem wicepremierem Rosji. Należał do grona najbliższych współpracowników pierwszego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna.

 

PAP