Deklaracja byłego prezydenta związana jest z wyborem nowych członków Instytutu Pamięci Narodowej. Wałęsa skrytykował wcześniej ostro zarówno sam wybór, jak i jego styl.


"IPN przejęty przez PIS i to, w jakim stylu.
 Co najmniej dwóch ludzi nie powinno znaleźć się w szeregach IPN.
 1. Wyszkowski nie ma żadnych kwalifikacji i PIS musiał zniszczyć poprzednią uchwałę Sejmu w tej sprawie i przyjąć inną by go zatrudnić w IPN. Dodatkowo Wyszkowski przegrał wszystkie możliwe rozprawy sądowe i od lat nie wykonuj prawomocnych wyroków sądowych.
 2. Cenckiewicz. Jako pracownik Państwowy zatrudniony w IPN znając wyroki sądowe i stanowisko IPN głosi wszem i wobec na cały świat, pisze gnioty dokładnie przeciwko tym wyrokom i stanowiskom.
Czy tacy ludzie łamiący zasady i prawo wydane w imieniu Państwa mogą być zatrudnieni w tej instytucji Państwowej ” – napisał prezydent (zachowano oryginalną pisownię - red.)

 

Wałęsa przypomniał orzeczenie z 2000 r.

 

Przy okazji opublikowania swoich oświadczeń Lech Wałęsa zamieścił także na Facebooku orzeczenie Sądu Apelacyjnego z 2000 r., w którym stwierdzono, że złożył on zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, iż nie współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL.

 

 

Sejm na członków Kolegium IPN wybrał w czerwcu historyków: dra hab. Sławomira Cenckiewicza, prof. Jana Drausa, prof. Piotra Franaszka, prof. Józefa Mareckiego oraz opozycjonistę z czasów PRL Krzysztofa Wyszkowskiego. Z wyboru Senatu w Kolegium zasiądą historycy: prof. Wojciech Polak i prof. Tadeusz Wolsza.

 

Kandydaci PiS


Wszyscy byli kandydatami klubu parlamentarnego PiS.


Pozostałych dwóch członków Kolegium IPN powoła prezydent.

 

Nowym prezesem IPN został wybrany 21 lipca dr Jarosław Szarek, absolwent Wydziału Historycznego UJ. Doktoryzował się na Wydziale Historii i Dziedzictwa Kulturowego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.


polsatnews.pl