- Cztery osoby zostały aresztowane przez sąd na 90 dni - powiedział w poniedziałek naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie prok. Piotr Krupiński.

 

Według prokuratury, zatrzymanie podejrzanych nastąpiło w początkowym etapie funkcjonowania niebezpiecznej grupy zbrojnej.

 

Członkowie grupy od marca do lipca co najmniej dwa razy podawali się za policjantów wydziału kryminalnego i pod pozorem przeprowadzenia przeszukania dopuszczali się kradzieży mienia. Podczas jednego z takich działań zostali zdemaskowani i użyli krótkiej broni maszynowej. Dzięki temu udało im się zbiec. Nikt nie został ranny.

 

Jak poinformował prok. Krupiński, podejrzanych zatrzymano w wyniku działań podjętych przez funkcjonariuszy wydziału kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego KWP w Krakowie z małopolskim wydziałem ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

 

Złoto, brylanty, pieniądze...

 

- Podjęte czynności doprowadziły do odzyskania utraconego przez pokrzywdzonych mienia w postaci wyrobów ze złota, brylantu i środków płatniczych w różnych walutach o łącznej wartości ok. 95 tys. zł. Zabezpieczono także amunicję i używaną przez sprawców broń palną typu Scorpion - powiedział prok. Krupiński.

 

Wśród podejrzanych znajdują się zarówno osoby biorące udział w napadzie, jak i te, których rolą było ukrycie broni. Prokuratura zapowiedziała, że w śledztwie analizowane będą inne podobne zdarzenia na terenie Polski.

 

Początek przestępczej drogi

 

Ponieważ są to młode osoby, prokuratura zakłada, że dopiero rozpoczynały one przestępczą działalność.

 

Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie podaje bliższych informacji o sprawie. Podkreśla jednak, że chodzi o wyjątkowo niebezpieczny rodzaj przestępczości, ponieważ bronią maszynową krótką typu Scorpion posługują się najbardziej niebezpieczni przestępcy. Używali jej m.in. członkowie tzw. "gangu zabójców kantorowców" w Małopolsce i na Podkarpaciu.

 

PAP