Według NTV nakazy aresztowania dotyczą m.in. znanej komentatorki i byłej parlamentarzystki Nazli Ilicak.

 

 

Urodzona w 1944 roku Ilicak w ubiegłym roku założyła gazetę "Ozgur Dusunce" (Wolne Myśli). W poniedziałek policja nie zastała dziennikarki w jej domu w Stambule; Ilicak może przebywać na wakacjach nad Morzem Egejskim - podał dziennik "Hurriyet", który cytuje stambulskiego prokuratora ds. terroryzmu Irfana Fidana.

 

"Media mają obowiązek przestrzegać prawa"

 

 

W sobotę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł w wywiadzie dla francuskiej telewizji France 24, że "media popierające zamach stanu, niezależnie czy chodzi o media audiowizualne czy inne, zapłacą za to cenę". "Media mają obowiązek przestrzegać prawa" - dodał szef państwa, krytykowany przez Unię Europejską za nasilanie czystek po nieudanym puczu.

 

 

19 lipca Najwyższa Rada Radia i Telwizji (RTUK) odebrała licencje wszystkim stacjom radiowym i telewizyjnym, mającym według władz powiązania z ruchem religijnym Hizmet, którego sympatycy są oskarżani o zorganizowanie niedawnej próby zamachu stanu.

 

Decyzja ta dotyczy 24 kanałów telewizyjnych i stacji radiowych oraz 34 dziennikarzy, uważanych za związanych z przebywającym w USA muzułmańskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem, który stoli na czele Hizmetu. Dziennikarzom tym odebrano legitymacje dziennikarskie.

 

W marcu dziennik "Zaman" i agencja prasowa Cihan zostały przejęte przez władze, które wyznaczyły administratorów do kierowania tymi mediami.

 

Czystki w Turcji

 

 

W następstwie udaremnionego puczu od 16 lipca w Turcji tymczasowo aresztowano ponad 11 tys. osób, a 5,8 tys. zostało zatrzymanych - wynika z niedzielnego bilansu. W trakcie puczu śmierć poniosło co najmniej 270 osób.

 

PAP