"Czerwone Diabły" tak bardzo zaangażowały się w grę, że tropienie stworków nie ustawało nawet przed treningiem. Nowy menadżer nie wytrzymał i wprowadził bezwzględny zakaz łapania Pokemonów 48 godzin przed każdym meczem.

 

Według mediów "The Special One" znakomicie rozumie się z zawodnikami Manchesteru, ale w tym przypadku okazał się twardy.


- Na dwa dni przed meczem Mourinho chce, aby piłkarze przestali w to grać i skoncentrowali się na taktyce, nad którą pracuje - powiedziało anonimowe źródło cytowane przez "Daily Star".


Pokemon Go to gra, w której trzeba łapać wirtualne stworki wykorzystując smartfon lub tablet. Pokemony mogą być wszędzie: w domu, sklepie, w parku czy bibliotece - w tym przypadku nawet na boisku Manchesteru United.

 

dailystar.co.uk