- Codziennie w telewizji widzimy, że dochodzi do takiego zamachu, jak do niego dochodzi, czyli w jaki sposób się go dokonuje. To ośmiela osoby, które normalnie do tej pory siedziałyby w domu i tylko planowałyby takie zamachy - stwierdził dr Wojciech Szewko. Jego zdaniem od momentu, w którym zamachy się nasiliły, potencjalni zamachowcy "widzą, że mogą być sławni, więc wychodzą, ośmielają się, żeby atakować".

 

Dżihadysta może być chory psychicznie

 

Ekspert zauważył, że media niemieckie "starają się za wszelką cenę podkreślić, że to nie mógł być dżihadysta, bo był chory psychicznie. Tak jakby dżihadysta nie mógł być chory psychicznie".

 

Z drugiej strony Krzysztof Liedel, ekspert ds. bezpieczeństwa Collegium Civitas, wyraził obawy przed początkiem "szerszej, nieprzypadkowej kampanii".

 

W Niemczech nasila się radykalizacja

 

- Niemcy przez dłuższy czas chronili się przed zamachami terrorystycznymi, natomiast nie ukrywali, że mają duży problem z procesem radykalizacji na swoim terenie. I nie tylko tej radykalizacji, do której się ostatnio przyzwyczailiśmy, a więc z wykorzystaniem internetu przede wszystkim czy mediów, ale Niemcy są jednym z niewielu krajów w Europie, gdzie ta radykalizacja ma charakter bezpośredni - skomentował ekspert.

 

Dodał, że o procesie tym rzadko się mówi, ale dochodzi do niego "w różnych miejscach od meczetów poczynając po różnego rodzaju domy modlitwy czy spotkań".

 

Polsat News, fot.: PAP/EPA/Daniel Karmann