- Policja w nocy zdecydowała, że można wznowić ruch komunikacji miejskiej autobusowej i tramwajowej. Metro ruszyło wczesnym rankiem. Decyzje podjęto, gdy służby uzyskały pewność, że napastnik działał sam - opisuje Tomasz Lejman.


- Trwa śledztwo. Funkcjonariusze i eksperci zabezpieczają ślady i badają przeszłość napastnika. Teraz trzeba ustalić czy działał sam, czy miał związki z organizacjami terrorystycznymi. Dochodzenie może potrwać jeszcze wiele tygodni – dodał korespondent Polsat News.