- To był Irańczyk (Niemiec irańskiego pochodzenia z podwójnym obywatelstwem - red.), prawdopodobnie szyita. Oni nienawidzą się z sunnitami, dominującymi w świecie Islamu. Dlatego wątpię, by był związany z ISIS – ocenił Barcikowski.

 

W jego ocenie fakt posiadania broni świadczy o tym, iż zapewne był w kontakcie z jakąś organizacją. - Nie sądzę, żeby działał zupełnie sam. W Niemczech bardzo silne są prawicowe, nacjonalistycznie zorganizowane grupy terrorystyczne. One mają na swoim koncie ofiary - stwierdził gość Ernesta Bodziucha.  

 

Były szef ABW zaznaczył, iż nie poznaliśmy jeszcze historii napastnika, ale "wiadomo, że od dwóch lat przebywał w Monachium i miał 18 lat". - Jako najbardziej prawdopodobny scenariusz postrzegam taki, że znalazł się w kręgu oddziaływania jakichś prawicowych, nacjonalistycznych ugrupowań. Szukał identyfikacji i znalazł ją w nienawiści do imigrantów.  Nie przypadkiem to się wydarzyło w 5 rocznicę zamachu Andersa Breivika w Norwegii - zaakcentował.  

 

Barcikowski odniósł się również do walki z terroryzmem na świecie, który w ostatnich miesiącach pochłania coraz więcej ofiar.

 

- Namawiałbym polityków, by zamiast wypisywać na Twitterze kolejne wyrazy solidarności, zajęli się tworzeniem europejskiej służby kontrterrorystycznej z prawdziwego zdarzenia. Trzeba penetrować środowiska prawicowe i islamskie. To już nie jest ta sama Europa, ona będzie bardziej policyjna, bo jest uwikłana w wojnę - stwierdził.