Chodzi o międzynarodową grupę przestępczą zajmującą się produkcją i przemytem metamfetaminy. Śledztwo w tej sprawie prowadzono od września 2015 r., a jego wszczęcie poprzedziły działania operacyjne Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, którego funkcjonariusze współpracowali z organami ścigania Czech.

 

- Oskarżeni obywatele Wietnamu w podwarszawskich miejscowościach - Pruszkowie, Sulejówku, Raszynie i Jankach zajmowali się wytwarzaniem metamfetaminy. Pomagał im jeden z oskarżonych obywateli Polski, który dostarczał prekursor do produkcji narkotyku. Wyprodukowany narkotyk odbierali inni obywatele Wietnamu, którzy w większości przemycali go do Czech - powiedziała rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej chor. szt. Dagmara Bielec-Janas.

 

Usłyszeli łącznie 13 zarzutów

 

Jak poinformowała, funkcjonariusze Straży Granicznej zlikwidowali wytwórnię metamfetaminy, w której znaleziono 27 kg tego narkotyku o wartości ok. 4 mln zł, a także urządzenia do wytwarzania narkotyków. Zabezpieczono też ok. 300 tys. zł w różnych walutach.

 

Zatrzymanym postawiono łącznie 13 zarzutów związanych z działalnością w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wytwarzaniem, wywozem i przywozem znacznych ilości metamfetaminy - o łącznej wadze co najmniej 635 kg i wartości ok. 95 mln zł, a także prekursorów o wadze ok. 2,5 t o wartości ok. 10 mln zł.

 

Grozi za to od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

 

W piątek zaplanowano wspólny briefing prokuratury i Straży Granicznej.

 

PAP