Oglądając mającą formę krzyżówki pracę "Reading/Work-Piece" Arthura Koepcke, niemiecka seniorka zrozumiała zbyt dosłownie polecenie "Insert words" (wpisz słowa) będące integralną częścią dzieła i wpisała długopisem w wolną rubrykę rozwiązanie. "Byłam święcie przekonana, że postępuję zgodnie z wolą artysty" - tłumaczyła kobieta.

 

Rzeczniczka muzeum poinformowała, że ekspertom udało się za pomocą rozpuszczalnika całkowicie usunąć napis, nie uszkadzając dzieła. "Cieszymy się, że udało się uratować pracę artysty" - zaznaczyła dyrektorka placówki Eva Kraus. Straty finansowe nie przekroczyły kilkuset euro. Dzieło sztuki z 1965 roku wycenione zostało na 80 tys. euro.

 

Sprawczyni zamieszania była obecna przy powrocie uratowanego dzieła do muzeum. Kobieta nie kryła radości, że udało się usunąć ślady jej ingerencji. Gdyby praca Arthura Koepcke uległa zniszczeniu, musiałaby pokryć stratę z własnej kieszeni.

 

PAP