Oburzenie Światowego Kongresu Żydów wzbudziło także przyzwolenie burmistrza Jedwabnego Michała Chajewskiego na zbieranie podpisów pod projektem ustawy umożliwiającej ekshumację zamordowanych Żydów. Lauder nazwał ten pomysł "niepokojącym" i "policzkiem wymierzonym ofiarom Holokaustu". 


Wspomniany prezydent Duda


Prezydent Światowego Kongresu Żydów wezwał polskie władze do reakcji na te wypowiedzi, tak by minister Zalewska i burmistrz Chajewski "niezwłocznie przeprosili i wycofali swoje uwagi".


Lauder przypomniał słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który w 70. rocznicę pogromu kieleckiego powiedział, że "w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce nie ma miejsca dla jakiejkolwiek formy uprzedzeń. Nie ma miejsca dla rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu". Podkreślił, że minister Zalewska i Chajewski powinni wziąć te słowa do siebie.


Polska "przykładem do naśladowania'


Prezydent Światowego Kongresu Żydów podkreślił, że "od czasu upadku komunizmu, społeczeństwo polskie wykazało się ogromną odwagą i godnością w konfrontacji ze strasznymi plamami w historii Polski. W ten sposób zyskało nasz podziw i stanowiło cenny przykład do naśladowania przez sąsiednie kraje, które nie zdołały uporać się z własną historią".


Na stronie Światowego Kongresu Żydów został przywołany także artykuł szefa MON Antoniego Macierewicza z 2001 r., w którym zapytał on, czy "zamieszanie wokół Jedwabnego ma przyćmić odpowiedzialność Żydów za komunizm i sowiecką okupację".


Pogromu dokonali "antysemici"


Zalewska podczas rozmowy w TVN24 podała w wątpliwość zaangażowanie Polaków w pogromach w Jedwabnem i Kielcach, gdzie w sumie zginęło 340 Żydów. Stwierdziła, że "różne były zawiłości historyczne”, a pogromu dokonali "ci, którzy byli antysemitami, a Polaków nie do końca równa się z antysemitami". - Zostawmy to historykom - powiedziała minister edukacji.

 

polsatnews.pl