Pierwsi surowych zasad służących zapewnieniu bezpieczeństwa sportowcom doświadczyli trenujący w środę na basenach klubu Hebraica w Sao Paulo pływacy z Izraela i Japonii. Ich przygotowania do igrzysk ochraniali uzbrojeni w pistolety maszynowe policjanci, a także funkcjonariusze służb.

 

Basen okrążony przez agentów


Szefująca pływackiej ekipie Japonii Sayaka Muramatsu przyznała, że już w drodze na pierwszy trening jej zawodnicy mieli okazję spotkać na ulicach Sao Paulo liczne patrole policji. Funkcjonariusze pojawili się też na basenie, gdzie w środę trenowało 19 japońskich pływaków. Obiekt został okrążony przez policjantów oraz agentów służb.


- Liczni funkcjonariusze na ulicach i wokół basenu to widok niezwykle rzadki w Japonii. Rozumiem jednak, że konieczne są rygorystyczne środki bezpieczeństwa, aby uchronić sportowców i kibiców przed atakiem terrorystycznym  - powiedziała Muramatsu.


Brazylijskie media przypominają, że zarówno przedstawiciele organizatora imprezy, jak i  narodowych komitetów olimpijskich zalecali sportowcom, aby unikali stosowania ubrań, po których można by zidentyfikować kraj ich pochodzenia.

 

1000 funkcjonariuszy policji na ulicach


- Nie uważam Brazylii za niebezpieczne miejsce, ale nie czuje się tu pewnie. Moje lęki biorą się z faktu, że w olimpiadzie uczestniczą kraje, które są celem ataków terrorystycznych - powiedziała Sayaka Muramatsu.

 

Brazylijskie media odnotowały, że basen Hebraica Japończycy dzielą z pływakami z Izraela, którzy mają dodatkową ochronę, a dostęp do zawodników jest ograniczony nawet dla mediów.


Szacuje się, że tylko na ulicach Sao Paulo, gdzie znajduje się część obiektów olimpijskich, w czasie igrzysk będzie patrolować ulice ponad 1000 funkcjonariuszy policji.

 

Agenci służb ze 100 państw


W samym Rio de Janeiro w trakcie IO porządku pilnować będzie około 4500 policjantów, z czego znaczna część na lotnisku im. Toma Jobima. Wspierać ich tam będzie 1200 żołnierzy, a także rozbudowany system monitoringu, składający się m.in. z 1300 kamer.


W ostatnim tygodniu lipca do Rio de Janeiro przybędą agenci służb ze 100 państw świata, którzy wejdą w skład struktur bezpieczeństwa letniej olimpiady. Ze swoimi brazylijskimi kolegami podzielą się wiedzą służącą opracowaniu strategii przeciwko atakom terrorystycznym.


Jak ujawniło ministerstwo sprawiedliwości Brazylii, w efekcie zamachu w Nicei służby ochraniające igrzyska zmieniły plan dojazdu samochodów do obiektów olimpijskich. Przewiduje on, że w promieniu 500 metrów zablokowany zostanie dojazd aut nie należących do ekip sportowych lub służb bezpieczeństwa.

 

PAP