Zapytany przez Jarosława Gugałę, jak można się z tego kręgu wyrwać, Pawlak odpowiedział, że "pewnej podpowiedzi dostarczają Brytyjczycy". - Brexit pokazuje, że jeśli takie emocje i irracjonalny strach biorą górę, to podejmuje się czasem bardzo niebezpieczne decyzje - podkreślił Pawlak.


- Wygląda na to, że polityka zsunęła się z płaszczyzny racjonalnej dyskusji o programach, rozwiązaniach dla kraju i ludzi w kierunku bardzo powierzchownego populizmu, gdzie próbuje się ustawiać relacje wróg-przyjaciel i każdy, kto nie jest z nami, jest przeciwko nam i jest do zniszczenia - dodał były premier.


Pawlak zaznaczył, że "w takiej atmosferze nie ma za dużo pola do dialogu i rozmowy, do szukania lepszych rozwiązań. Jeśli szukamy rozwiązania dla Europy, to przy okazji możemy znaleźć rozwiązanie dla Polski".


"W PO duży jest rachunek krzywd"


- Wygląda na to, że górę biorą wzajemne rozliczenia, a nie dobro wspólne - powiedział Pawlak o sytuacji w Platformie Obywatelskiej. W środę zarząd PO podjął decyzję o wykluczeniu z partii i klubu parlamentarnego trzech posłów: Michała Kamińskiego, Jacka Protasiewicza i Stanisława Huskowskiego. Dwaj ostatni zapowiedzieli odwołanie.


- W PO ten rachunek krzywd jest widać tak duży, że nie potrafią wznieść się ponad urazy z poprzednich lat i dochodzi chyba do takiej erozji. Wiele ugrupowań w ciągu tych 25 lat rozbłyskało i panowało nad rządami, a potem znikało, choćby AWS, po jednej kadencji nie przekroczył progu wyborczego. Historia dostarcza sporo analogii - ocenił Waldemar Pawlak.

 

Polsat News